sobota, 16 marca 2013

...


W sumie nie wiem jak to opisać ... nie mam natchnienia, nie wiem czy nie umiem opisać tego co się dzieje czy po prostu nie chce. Napisze w prost. Czuje się tak jakby wszyscy mieli mnie tam gdzie można kogoś mieć najgłębiej. Wszędzie jakieś wymagania, inni mówią: zrób to, zrób tamto, nie mam się do kogo odezwać, z kim porozmawiać. Są też tacy którzy odpowiadają mi raczej z konieczności niż z jakichkolwiek chęci. Wydaje mi się jakby cały świat był przeciwko mnie, i tylko za plecami mówił mi spie**alaj a w twarz się uśmiecha bezczelnie. Jedno mnie jedynie nurtuje, po co to wszystko jeżeli i tak wszyscy mają Cię w d*pie ...?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz