sobota, 2 marca 2013

No thank

Dzisiaj jakoś tak wyszło że cały dzień jestem na nie. Może przez tą pogodę takie moje zachowanie, trochę może nawet powiedzieć ... amm ja wiem ... dziecinne? Cokolwiek ktoś mi proponował odmawiam i jestem jakiś dzisiaj bardzo rozdrażniony ... Ale w sumie nie moja winna że wiosenna pogoda tak naprawdę okazuje się być zimowym podmuchem chłodu, brrr... aż zmarzłem na samą myśl o tym. Ymmm a ja tak bardzo już bym chciał lato. Oj tak, jak bym chciał żeby ono już nastało i to byle jak najszybciej, pewnie dlatego że kilka osób chce je wypełnić bezwzględnie do oporu. W sumie mnie to pasuje ... tak to będzie udane lato. Przynajmniej tak mi się wdaje. Lecz co do czego jak cały czas siedzimy w środku zimy, zaciemnione i już bardzo zszarzałej, bez barw. Po prostu No thank very much. I'm out. Chce już się wylogować z tej nostalgii. Chce widzieć w ludziach życie, a nie ciągłe zrzędzenie to nie, tamto też nie. Tak naprawdę nie jestem lepszy, wczorajsze "Oj jak ja kocham twoje zajebiste zdecydowanie" uświadamia mnie w tym. Cóż na to poradzić, skoro nie ma radości z życia w niczym co spotykam ...

a piosenka wyraża chyba moje odczucia z dzisiejszym dniem:

1 komentarz:

  1. Pamiętaj, Nie jesteś sam. Koło ciebie są ludzie, którzy mogą ci uprzyjemnić zimowa aurę. np. ja :)

    OdpowiedzUsuń